Wszystkie artykuły

Ewidencja

Które cechy królików reagują na selekcję: odziedziczalność w praktyce

Tempo wzrostu i masa ciała reagują na selekcję, liczebność miotu prawie nie. Omawiamy opublikowane oceny odziedziczalności cecha po cesze, tłumaczymy, co h² naprawdę mówi hodowcy, i pokazujemy, dlaczego liczebność miotu poprawia się przez żywienie i krzyżowanie, a nie przez brakowanie — oraz jakiej dokumentacji hodowlanej to wszystko wymaga.

Ostatnia weryfikacja:

Kluczowe dane

Odziedziczalność liczebności miotu przy urodzeniu
0,11 (95% CI 0,10–0,13), zbiorczo z 49 ocen
Odziedziczalność liczebności przy odsadzeniu
0,09 (0,07–0,10) — najniższa z mierzonych cech
Odziedziczalność masy ubojowej
0,18 (0,14–0,23) — najwyższa z pięciu zbiorczych
Odziedziczalność masy w 8. tygodniu
0,31; 0,34 dla masy przy sprzedaży
Odziedziczalność przyrostu dobowego
0,21–0,27 w liniach pannońskich
Odpowiedź — liczebność miotu
+0,77 ± 0,27 odsadzonego na miot przez dziewięć pokoleń
Odpowiedź — tempo wzrostu
49,8 wobec 45,9 g/dobę względem kontroli kriokonserwowanej
Bezpieczne tempo inbredu
Poniżej 1% na pokolenie; efektywna wielkość populacji powyżej 50

Które cechy reagują na selekcję, a które nie

Wzrost i masa ciała reagują na selekcję, liczebność miotu niemal nie. Metaanaliza z 2024 roku, łącząca 147 ocen odziedziczalności z 34 publikacji z lat 1992–2022, dała dla masy ubojowej h² = 0,18 (95% CI 0,14–0,23), dla liczebności miotu przy urodzeniu 0,11 (0,10–0,13), a przy odsadzeniu 0,09 (0,07–0,10). W pojedynczych stadach cechy miotu schodziły do 0,02–0,05.

Ta różnica to najbardziej użyteczna rzecz, jaką genetyka ilościowa ma do powiedzenia hodowcy królików. Odziedziczalność to udział widocznej zmienności cechy przekazywany jako addytywna wartość genetyczna, czyli bezpośrednia miara tego, ile z decyzji o brakowaniu naprawdę dociera do następnego pokolenia. Przy h² = 0,30 przenosi się mniej więcej jedna trzecia przewagi zostawionych zwierząt. Przy h² = 0,05 dziewiętnaście dwudziestych tego, według czego szeregowałeś, było żywieniem, sezonem, miejscem klatki i przypadkiem.

Pojedyncze badania konsekwentnie stawiają cechy wzrostu wyżej niż cechy miotu. Masa ciała w 8. tygodniu wyniosła 0,31, a masa przy sprzedaży 0,34 w stadzie królików nowozelandzkich białych w Egipcie; średni przyrost dobowy mieścił się w przedziale 0,21–0,27 w liniach pannońskich w Kaposvárze; przyrost od urodzenia do 90. dnia sięgnął 0,31 u królików duńskich białych. Cechy miotu w tym samym czasopiśmie wahają się od 0,02 do 0,19 i skupiają wokół 0,10.

  • Liczebność miotu przy urodzeniu — zbiorcze h² 0,11 (95% CI 0,10–0,13), 49 ocen
  • Liczebność miotu przy odsadzeniu — zbiorcze h² 0,09 (0,07–0,10), 33 oceny
  • Masa miotu przy urodzeniu — zbiorcze h² 0,11 (0,09–0,14)
  • Masa miotu przy odsadzeniu — zbiorcze h² 0,11 (0,07–0,14)
  • Masa ubojowa — zbiorcze h² 0,18 (0,14–0,23), najwyższa z pięciu
  • Masa ciała w 8. tygodniu — 0,31 u nowozelandzkich białych; masa przy sprzedaży 0,34
  • Średni przyrost dobowy — 0,21–0,27 w liniach pannońskich, 0,11 w linii syntetycznej
  • Przyrost od urodzenia do 90. dnia — 0,31 u duńskich białych

Co h² znaczy dla Ciebie — i trzy rzeczy, których nie znaczy

Odziedziczalność to stosunek: addytywna wariancja genetyczna podzielona przez całkowitą wariancję fenotypową, oszacowana w jednej populacji, w jednym środowisku, w jednym momencie. Odpowiada na wąskie pytanie: jeśli uszereguję zwierzęta według tego, co mogę zmierzyć, i zostawię najlepsze, ile z tej przewagi odziedziczy potomstwo? Wszystko inne zostało do tej liczby dopisane z zewnątrz.

Nie opisuje pojedynczego zwierzęcia: nie ma sensu twierdzenie, że 31% masy ośmiotygodniowej konkretnego królika jest genetyczne — to tylko stwierdzenie, dlaczego zwierzęta w tym stadzie różnią się między sobą. Nie przenosi się też między hodowlami. Ta sama metaanaliza wykazała wskaźniki heterogeniczności 90% dla liczebności miotu przy urodzeniu i 96% dla masy miotu przy odsadzeniu — oceny w różnych pracach rozchodziły się bardzo mocno, dokładnie tak, jak można oczekiwać od parametru zależnego od lokalnego zarządzania. Przegląd interakcji genotyp–środowisko u królików i świń potwierdza to z drugiej strony: upał, sezon i typ utrzymania zmieniają kolejność genotypów, więc zwierzęta należy oceniać w warunkach zbliżonych do tych, w których będą pracować.

Niska odziedziczalność nie oznacza też, że geny nie mają znaczenia. Oznacza, że fenotyp źle wskazuje genotyp, więc selekcja musi być pośrednia — przez krewnych, przez powtarzane zapisy tej samej samicy, przez krzyżowanie — a nie przez spojrzenie na ostatni wykot jednej królicy. Przykład FAO dla królików jest jednoznaczny: skoro liczebność miotu jest słabo odziedziczalna, selekcję należy prowadzić na średniej z co najmniej trzech kolejnych wykotów, a nie z jednego.

  • h² jest właściwością populacji i środowiska, a nie zwierzęcia
  • Wysokie h² oznacza tylko, że fenotyp dobrze przewiduje wartość hodowlaną
  • Niskie h² nie oznacza braku podłoża genetycznego cechy
  • Oceny z cudzego stada to wskazówka, a nie liczba Twojej hodowli
  • Cechy o niskim h² wymagają powtarzanych zapisów lub danych rodzeństwa

Wzrost: cechy, które zwracają koszt ważenia

Wzrost odpowiada na selekcję tak, jak liczebność miotu nigdy nie odpowiadała. W hiszpańskiej linii syntetycznej selekcjonowanej na przyrost dobowy odpowiedź zmierzono wobec prawdziwej kontroli: zarodki zamrożono w pokoleniach 3. i 4., rozmrożono i odchowano równolegle z pokoleniem 10. Zwierzęta selekcjonowane rosły po 49,8 g/dobę wobec 45,9 g/dobę w kontroli i osiągały 2350 g masy ubojowej wobec 2180 g. To około 8% dodatkowego wzrostu zdobyte w siedmiu pokoleniach — i zweryfikowane, a nie założone.

Francuski eksperyment selekcji rozbieżnej na masę ciała w 63. dniu, z kontrolą kriokonserwowaną odchowaną równolegle z 5. pokoleniem, dał h² = 0,22 dla kryterium selekcji na 4754 zwierzętach i czysto rozdzielił linię wysoką i niską. Wniosek FAO pokrywa się z teorią: selekcja masowa na wzrost po odsadzeniu postępuje szybciej niż na liczebność miotu, bo cecha jest bardziej odziedziczalna i mierzalna u obu płci — co podwaja pulę kandydatów.

Dwa zastrzeżenia. Wczesne masy nie są w pełni cechą samego młodego: matczyne efekty genetyczne wyjaśniły 14–32% wariancji fenotypowej przy odsadzeniu i w 70. dniu w indyjskim stadzie nowozelandzkich białych, a wspólny efekt miotu wyjaśnił 60% wariancji przyrostu przed odsadzeniem u duńskich białych. Waż przy odsadzeniu, ale selekcjonuj na późniejszych masach. I odpowiedź nie jest nieskończona: linia ojcowska selekcjonowana na przyrost po odsadzeniu przez 37 pokoleń, sprawdzona wobec zarodków witryfikowanych, między 19. a 37. pokoleniem zwolniła do 0,113 g/dobę na pokolenie — autorzy odczytali to jako wyczerpanie cechy.

  • Masa przy odsadzeniu (42 dni) — h² 0,42, ale 14–32% wariancji jest matczyne
  • Masa ciała w 70. dniu — h² 0,40; w 135. dniu — h² 0,27
  • Masa w 63. dniu — h² 0,22 na 4754 zwierzętach w selekcji rozbieżnej
  • Zmierzona odpowiedź — 49,8 wobec 45,9 g/dobę i 2350 wobec 2180 g
  • Przyrost przed odsadzeniem — 60% wariancji dawał miot, a nie zwierzę
  • Po 37 pokoleniach odpowiedź spadła do 0,113 g/dobę na pokolenie

Liczebność miotu: cecha, na którą selekcjonują wszyscy i nie rusza nikt

Zbiorcza odziedziczalność liczebności miotu przy odsadzeniu wynosi 0,09, a w realnych stadach spada jeszcze niżej: brazylijska populacja zamknięta podała odziedziczalność bezpośrednią 0,02–0,05 dla cech rozrodczych i miotowych, a egipskie stado nowozelandzkich białych 0,05 dla liczebności przy urodzeniu. Duńskie białe dały 0,188 przy urodzeniu i 0,081 przy odsadzeniu. Którąkolwiek ocenę przyjąć, ponad dziewięć dziesiątych różnicy między miotami dwóch samic nie jest addytywnie genetyczne.

Co to daje w praktyce, zostało zmierzone. Linię matczyną selekcjonowaną na liczebność miotu przy odsadzeniu porównano po dziewięciu pokoleniach z rówieśnicami z zarodków kriokonserwowanych — to najczystszy dostępny układ. Odpowiedź bezpośrednia wyniosła 0,77 ± 0,27 dodatkowego królika odsadzonego na miot w ciągu całych dziewięciu pokoleń. To realny, statystycznie potwierdzony postęp — i zarazem około jednej dwunastej młodego na pokolenie, osiągnięte przez stację badawczą z rodowodami, mrożoną kontrolą i oceną metodą BLUP.

Arytmetyka FAO się zgadza. Przy selekcji masowej na średniej z pierwszych trzech miotów i pozostawieniu 25% samic oczekiwany postęp to 0,15 odsadzonego na pokolenie; dodanie danych sióstr i matki podnosi go do 0,19. Przez dziesięć pokoleń daje to około +1,5 młodego, co FAO uznaje za warte wysiłku w małych hodowlach. Powtarzalność tłumaczy dlaczego: 0,40 wobec odziedziczalności bliskiej 0,10 oznacza, że większość tego, co czyni samicę trwale dobrą, to stałe środowisko i jej własna historia, a nie coś, co przekazuje.

  • Liczebność przy urodzeniu — 0,188 (duńskie białe), 0,11 (zbiorczo), 0,05 (egipskie NZB)
  • Liczebność przy odsadzeniu — 0,081 (duńskie białe), 0,09 (zbiorczo), 0,02–0,05 (Botucatu)
  • Powtarzalność ~0,40 wobec h² ~0,10 — stałość samicy nie jest genetyczna
  • Dziewięć pokoleń celowej selekcji: +0,77 ± 0,27 odsadzonego na miot
  • Oczekiwanie FAO: +0,15…+0,19 na pokolenie, około +1,5 przez dziesięć

Na co liczebność miotu jednak reaguje: żywienie, kondycja i kalendarz

Liczebność miotu składa się z dwóch elementów — wskaźnika owulacji i przeżywalności prenatalnej — i oba są zdominowane przez to, co hodowca kontroluje bezpośrednio. Przegląd dowodów z 2023 roku wykazał, że restrykcja paszowa i skrócenie dnia świetlnego obniżają wskaźnik owulacji, natomiast dobra kondycja ciała, kolejny wykot i wiek samicy go podnoszą. Restrykcja paszowa i stres cieplny obniżają też przeżywalność zarodkową i płodową, a donoszenie zależy od dobrego unaczynienia macicy i dostępnej przestrzeni w rogu macicy.

Ten sam przegląd dokumentuje najbardziej pouczającą porażkę w hodowli królików. Wskaźnik owulacji zaproponowano jako pośrednie kryterium selekcji właśnie dlatego, że jest bardziej odziedziczalny niż sama liczebność miotu. Selekcja zadziałała — owulacja wzrosła — ale liczebność miotu za nią nie poszła, bo wraz ze wzrostem owulacji pogarszała się jakość oocytów, a śmiertelność prenatalna pochłaniała zysk. Selekcja na pojemność macicy, druga oczywista droga pośrednia, także nie zwiększyła liczebności miotu.

Cecha, która opiera się selekcji, najlepiej odpowiada więc na chów. Samica w dobrej kondycji, na żywieniu bez restrykcji, w pomieszczeniu, które się nie przegrzewa, przewyższy genetycznie identyczną samicę utrzymywaną źle o margines znacznie większy, niż dałaby dekada selekcji — co jest argumentem za zapisywaniem warunków chowu obok miotów, a nie przeciwko dokumentacji.

  • Podnoszą owulację — dobra kondycja, wyższa kolejność wykotu, wystarczające światło
  • Obniżają — restrykcja paszowa, krótki dzień świetlny
  • Obniżają przeżywalność prenatalną — restrykcja paszowa, stres cieplny
  • Selekcja na wskaźnik owulacji podniosła cechę, ale nie liczebność miotu
  • Selekcja na pojemność macicy również nie zwiększyła liczebności miotu

Heterozja: dlaczego fermy towarowe kupują samice mieszańcowe

Jeśli liczebność miotu nie odpowiada na selekcję, odpowie na krzyżowanie. Pełny układ diallelowy czterech hiszpańskich linii matecznych, przeanalizowany na 34 546 wykotach od 7111 samic w czterech fermach, dał heterozję do 1,05 młodego w liczbie urodzonych ogółem i 1,11 w liczbie urodzonych żywych w najlepszej kombinacji oraz 0,90, 0,70 i 0,58 dodatkowych odsadzonych w trzech innych. Zestaw to z 0,77 odsadzonego kupionym dziewięcioma pokoleniami selekcji wewnątrzliniowej — logika mieszańcowej samicy jest natychmiast czytelna: jedna decyzja o kryciu daje tyle, co dekada brakowania.

Heterozja jest zjawiskiem matczynym i rozrodczym, a nie wzrostowym, i literatura jest tu wyjątkowo jednoznaczna. W analizie wzrostu tego samego układu heterozja matczyna była na ogół ujemna: kombinacja AH traciła 53 g masy ciała w 43. dniu i 3,5 g/dobę przyrostu między 28. a 42. dniem, co autorzy tłumaczą dodatnią heterozją liczebności miotu — więcej młodych przy tej samej samicy oznacza mniej mleka na każde. Osobny hiszpański eksperyment krzyżowniczy dotyczący wzrostu po odsadzeniu, pobrania paszy i jej wykorzystania nie wykazał istotnej heterozji ani efektów matczynych dla żadnej z analizowanych cech.

Stąd standardowa struktura towarowa: samice mieszańcowe dla liczebności miotu i cech matczynych, selekcjonowana linia ojcowska dla wzrostu, a całe potomstwo z krycia terminalnego idzie na rynek, nie do stada. FAO opisuje tę samą rodzinę schematów dla drobnych hodowców — proste krzyżowanie dwurasowe z samcem z zewnątrz, krzyżowanie trójrasowe z samicą mieszańcową albo krzyżowanie rotacyjne, które pozwala odchowywać własne samice remontowe i kupować wyłącznie samce.

  • Dwurasowe terminalne — samice miejscowe × kupiony samiec mięsny, całe potomstwo na rzeź
  • Trójrasowe — mieszańcowa samica AB kryta samcem terminalnym linii C
  • Rotacyjne — naprzemienne rasy samców; samice remontowe odchowujesz sam
  • Linia syntetyczna — skrzyżować, potem rozmnażać w sobie, zachowując połowę heterozji
  • Heterozji oczekuj w cechach miotu, nie we wzroście po odsadzeniu

Nasilenie selekcji, odstęp pokoleń i tempo remontu stada

Roczny postęp genetyczny to dokładność razy nasilenie selekcji razy genetyczne odchylenie standardowe, podzielone przez odstęp pokoleń — a trzy z tych czterech członów ustala sposób prowadzenia hodowli. Dokładność wynika z jakości dokumentacji i z tego, czy korzystasz z danych krewnych; nasilenie z tego, jak małą część kandydatów zostawiasz; odstęp z tego, ile średnio mają lat rodzice, gdy rodzi się ich zmiennik.

W schemacie FAO zostawia się 25% samic jako matki przyszłych samic, co daje nasilenie selekcji 1,27, i 10% jako matki samców, co daje 1,75; przy takim tempie odstęp pokoleń 10–12 miesięcy jest wykonalny. Realne stada są blisko: 18-letnia analiza rodowodów zamkniętej populacji nowozelandzkich białych dała średni odstęp pokoleń 1,49 roku. Skrócenie odstępu o połowę podwaja postęp roczny przy tym samym nacisku selekcyjnym — dlatego stada zarodowe kryją samice remontowe wcześnie.

To tempo remontu umożliwia nasilenie selekcji, a króliki są pod tym względem wyjątkowo dobrze zaopatrzone. Monitorowane fermy brakują średnio 112% stada samic rocznie, a najbardziej wydajne 126%, przy czym miesięczne wskaźniki brakowania 8–10% nie należą do rzadkości. I tak wymieniasz całe stado samic co roku. Pytanie brzmi tylko, czy są to córki Twoich najlepiej udokumentowanych samic, czy po prostu te, które akurat były pod ręką — a rozstrzyga o tym wyłącznie to, czy wiesz, która samica dała którego królika.

  • Zostaw 25% samic jako matki przyszłych samic — nasilenie i = 1,27
  • Zostaw 10% jako matki samców — i = 1,75
  • Odstęp pokoleń 10–12 miesięcy jest przy tym tempie osiągalny
  • Realne stado zamknięte miało średni odstęp 1,49 roku przez 18 lat
  • Brakowanie samic na fermach — 112% rocznie, 126% w najlepszych

Dane, bez których selekcja jest niemożliwa

Nic z powyższego nie jest dostępne hodowcy, który nie potrafi powiedzieć, od której samicy pochodzi które młode. Lista kontroli użytkowości FAO zaczyna się od identyfikacji indywidualnej: każdy królik tatuowany lub kolczykowany przy odsadzeniu, z numerem na tyle długim, by się nie powtarzał. Dalej karta rodowodowa z numerem samego zwierzęcia oraz numerami jego ojca i matki — bez niej nie da się użyć danych krewnych, a cechy o niskiej odziedziczalności stają się niedostępne dla selekcji.

Następnie zapisy samicy i miotu: daty kryć wraz z numerem samca, wynik palpacji, data wykotu, kolejność wykotu samicy oraz liczba żywych i martwo urodzonych przy pierwszym przeglądzie gniazda. Potem data odsadzenia, liczba odsadzonych, masa miotu przy odsadzeniu oraz — jeśli wzrost jest celem selekcji — indywidualne masy przy odsadzeniu, a także liczba i indywidualne masy miotu w 70. dniu. Karta samca zawiera daty kryć, pokryte samice, wyniki palpacji oraz liczbę żywych i martwo urodzonych, dzięki czemu można odczytać skuteczność krycia każdego samca i płodność krytych przez niego samic.

Każda z tych pozycji istnieje, bo wymaga jej jakieś obliczenie. Średni przyrost dobowy wymaga dwóch mas i dwóch dat między nimi. Odróżnienie małego miotu od dobrze odchowanego, który stracił młode, wymaga osobnego liczenia urodzonych żywych i odsadzonych. Porównanie samic według produkcyjności liczbowej wymaga odstępu między pierwszym a n-tym wykotem, czyli dat. Dlatego selekcja królików jest najpierw zadaniem dokumentacyjnym, a dopiero potem genetycznym, i trzymanie identyfikacji, pochodzenia, mas i dat w jednym rejestrze — kartach samic i samców albo aplikacji takiej jak RabbitBreeder, która sama liczy odstępy i przyrosty — jest warunkiem wstępnym, a nie ozdobą.

  • Identyfikacja indywidualna — tatuaż lub kolczyk zakładany przy odsadzeniu
  • Pochodzenie — numer zwierzęcia plus numery ojca i matki
  • Data krycia i numer samca przy każdym kryciu; wynik palpacji
  • Data wykotu, jego kolejność, żywe i martwo urodzone przy pierwszym przeglądzie
  • Data odsadzenia, liczba odsadzonych, masa miotu, masy indywidualne
  • Liczba i masy indywidualne w 70. dniu, jeśli selekcjonujesz na wzrost

Chów wsobny: jak szybko narasta w stadzie Twojej wielkości

Inbred narasta w tempie odwrotnie proporcjonalnym do efektywnej wielkości populacji: ΔF = 1/(2Ne), gdzie Ne to nie liczba zwierząt, lecz wielkość wyidealizowanego stada, które dryfowałoby tak szybko jak Twoje. Przybliżenie Wrighta, Ne = 4NmNf/(Nm+Nf), pokazuje, dlaczego decyduje płeć rzadsza, a ponieważ jakaś selekcja masowa jest obecna zawsze, FAO radzi mnożyć wynik przez 0,7. Wytyczne FAO dla programów hodowlanych stawiają cel wprost: utrzymuj efektywną wielkość populacji powyżej 50.

Opublikowane liczby dla małych grup hodowlanych czynią tę arytmetykę namacalną. Przy trzech samcach i dziewięciu samicach z doborem losowym inbred rośnie o 5,6% na pokolenie (Ne 8,9); staranna kontrola udziału każdego zwierzęcia obniża to do 2,9% (Ne 17,2). Pięć samców i 25 samic daje 3,0% spadające do 1,7%; sześć samców i 18 samic 2,8% spadające do 1,4%; dziesięć samców i 50 samic 1,5% spadające do 0,8% (Ne 62,5). Lekcja nie tkwi w dokładnych liczbach, lecz w ich kształcie: dodanie samców i wyrównanie ich udziału daje więcej niż dodanie samic.

To, co dzieje się bez nadzoru, także udokumentowano. Stado nowozelandzkich białych zamknięte przez 18 lat skończyło ze średnim współczynnikiem inbredu 13,23%, ze 100% zwierząt spokrewnionych, przyrostem inbredu 1,94–3,98% na pokolenie, zaledwie czterema przodkami dającymi połowę puli genowej i zrealizowaną efektywną wielkością populacji 14,93 — autorzy nazwali to stanem krytycznym. Koszt jest mierzalny: w stadzie brazylijskim każde 10% wzrostu współczynnika inbredu matki kosztowało 0,805 młodego urodzonego żywo, 0,589 odsadzonego i 211 g masy miotu przy odsadzeniu.

Środki zaradcze są proste. Kupuj samce z zewnątrz, zamiast bez końca odchowywać własne; unikaj kryć rodzeństwa pełnego i przyrodniego oraz rodziców z potomstwem; zostawiaj po każdym samcu mniej więcej jednego syna, żeby żadna linia męska nie zdominowała stada; i rotuj grupy hodowlane według stałego schematu, zamiast kryć tym, co pod ręką. Program pannoński przypisuje swojemu okrężnemu schematowi kryć powolny wzrost inbredu w trzech rasach. Wszystko to opiera się na znajomości pokrewieństwa przed kryciem — i po to właśnie istnieje prowadzony rodowód, na kartach albo w rejestrze stada takim jak RabbitBreeder.

  • 3 samce, 9 samic — ΔF 5,6% na pokolenie (Ne 8,9) lub 2,9% przy kontroli udziałów
  • 5 samców, 25 samic — 3,0% (Ne 16,7) lub 1,7% (Ne 29,4)
  • 6 samców, 18 samic — 2,8% (Ne 17,9) lub 1,4% (Ne 35,7)
  • 10 samców, 50 samic — 1,5% (Ne 33,3) lub 0,8% (Ne 62,5)
  • Cel FAO — efektywna wielkość populacji powyżej 50
  • Koszt zaniedbania — −0,805 urodzonego żywo na każde 10% inbredu matki

Najczęstsze pytania

Co oznacza odziedziczalność w hodowli królików?

Odziedziczalność (h²) to udział widocznej zmienności cechy przekazywany jako addytywna wartość genetyczna, oszacowany dla jednej populacji w jednym środowisku. Praktycznie mówi, ile z przewagi zostawionych zwierząt pojawi się u ich potomstwa. Przy h² = 0,30 przenosi się mniej więcej jedna trzecia; przy h² = 0,05 prawie nic, bo szeregowałeś głównie według żywienia, sezonu, liczebności miotu i przypadku. To właściwość stada, a nie pojedynczego królika, więc oceny z cudzej hodowli są wskazówką, a nie liczbą, którą można przyjąć za swoją.

Czy liczebność miotu u królików jest dziedziczna?

Ledwie. Metaanaliza 147 ocen z 34 publikacji dała dla liczebności miotu przy urodzeniu h² = 0,11, a przy odsadzeniu 0,09; pojedyncze stada podawały 0,02–0,05 dla cech rozrodczych i miotowych oraz 0,05 dla liczebności przy urodzeniu. Powtarzalność około 0,40 oznacza, że samica może rok po roku być wyraźnie lepsza od rówieśnic, przekazując z tej przewagi niewiele. Selekcja na liczebność miotu działa, ale wolno: badawcza linia mateczna zyskała 0,77 ± 0,27 dodatkowego odsadzonego na miot w ciągu dziewięciu pokoleń.

Które cechy królików najszybciej reagują na selekcję?

Wzrost po odsadzeniu i masa ciała. Masa ubojowa ma zbiorcze h² = 0,18, masę ciała w 8. tygodniu oszacowano na 0,31, a masę przy sprzedaży na 0,34; średni przyrost dobowy w liniach pannońskich wynosi 0,21–0,27. Wzrost ma też dwie przewagi, których nie ma liczebność miotu: mierzy się go u obu płci, co podwaja pulę kandydatów, i mierzy się go na samym zwierzęciu, a nie na samicy. Wobec mrożonej kontroli linia selekcjonowana na przyrost rosła po 49,8 g/dobę wobec 45,9 i osiągała 2350 g masy ubojowej wobec 2180 g.

Po co samice mieszańcowe, skoro można selekcjonować na większe mioty?

Bo heterozja daje w jednym kryciu to, co selekcja daje przez dekadę. W pełnym układzie diallelowym czterech linii matecznych obejmującym 34 546 wykotów najlepsze kombinacje wykazały heterozję 1,05 młodego w liczbie urodzonych ogółem, 1,11 w liczbie urodzonych żywych i do 0,90 dodatkowych odsadzonych — wobec 0,77 odsadzonego z dziewięciu pokoleń selekcji wewnątrzliniowej. Efekt dotyczy rozrodu: heterozja matczyna dla wzrostu była w tym samym doświadczeniu na ogół ujemna, a osobne badanie nie wykazało istotnej heterozji dla wzrostu po odsadzeniu ani wykorzystania paszy. Dlatego fermy krzyżują dla samicy, a linię ojcowską selekcjonują dla tuczników.

Ile chowu wsobnego to za dużo w małej hodowli?

Wytyczna FAO to utrzymanie efektywnej wielkości populacji powyżej 50, co odpowiada przyrostowi inbredu poniżej około 1% na pokolenie. Trzy samce i dziewięć samic przy kryciu losowym dają 5,6% na pokolenie; dziesięć samców i pięćdziesiąt samic z kontrolą udziałów daje 0,8%. Koszt jest mierzalny: w jednym stadzie każde 10% inbredu matki kosztowało 0,805 młodego urodzonego żywo i 0,589 odsadzonego. Praktycznie: trzymaj więcej samców, niż wydaje się potrzebne, kupuj remont z zewnątrz, zostawiaj po każdym samcu mniej więcej jednego syna i nigdy nie kryj rodzeństwa pełnego ani przyrodniego, ani rodziców z potomstwem.

Źródła

Artykuł podsumowuje opublikowane badania z genetyki ilościowej i praktykę chowu. Nie jest poradą weterynaryjną. W sprawie diagnozy lub leczenia skontaktuj się z lekarzem weterynarii, a każdą wartość odziedziczalności traktuj jako właściwość populacji, w której ją zmierzono, a nie gwarancję dla Twojej.